Turystyka

Zwiedzanie podczas pandemii

Jeśli Twój budżet nie jest zbyt duży, wybierz znacznie tańszy szybki pociąg Afrosiyob przez Uzbekistan. Zaczynając od Taszkientu, ten codzienny serwis łączy uzbecką stolicę z Samarkandą i Bucharą, z przedłużeniem wkrótce otwartym do Khivy, otoczonego murami miasta na pustyni Kyzylkum, które jest muzeum na wolnym powietrzu.

Zamknięto słynne eklektyczne restauracje, w których kuchnia bliskowschodnia łączy się z globalną nowoczesnością. Zamknięte były modne kawiarnie i kluby w Tel Awiwie, a jedynym pozytywnym rezultatem tego jest zaoszczędzona kwota pieniędzy. W zamian dostałem możliwość jedzenia jak lokalny, a nie jak turysta. Kanapka Schwarma, felafel i sznycel, czyli smażony kawałek kurczaka zakleszczony w picie z hummusem, sałatką, sosem tahini i nie tylko.

Pojechałem do starej Jerozolimy i przeszedłem się wąskimi starożytnymi brukowanymi uliczkami, wzdłuż których kupcy sprzedają swoje bibeloty. Udało mi się to zrobić bez wpadania na nikogo.

Ulice są prawie puste, a właściciele sklepów i sprzedawcy witają cię, jakbyś był dawno zaginionym krewnym.

Poszedłem do Ściany Płaczu (znanej również jako Ściana Zachodnia), gdzie nie było żadnych kolejek. Można by pomyśleć, że jeśli zamierzasz modlić się o koniec pandemii, to właśnie tutaj byłyby tłumy, więc przypuszczam, że po dziewięciu miesiącach pandemii ludzie szukali alternatyw, takich jak pozostanie w domu.

Odwiedziłem Cezarium godzinę jazdy od Tel Awiwu na via Highwaywy 2/Kvish HaHof, 2000-letnie piękne rzymskie miasto i stanąłem w centrum starożytnego amfiteatru przed pustymi miejscami. Przeszedłem dookoła, odwiedzając każde miejsce na mapie, nie natrafiając nigdy na inną osobę. Jedyną linią, której doświadczyłem, były dwie pary przede mną dostające lody, jedyny otwarty sklep.

Na wakacjach w egzotycznych miejscach ludzie czują presję, by spędzać dużo czasu na zwiedzaniu muzeów i poznawaniu historii, o której szybko zapominają, chyba że pojawi się w pytaniu Jeopardy.

Nie ma się czym martwić podczas pandemii. Podróżowałem do starożytnego portu i twierdzy Akko. Brak tłumów, łatwy do obejścia, ale tunele i muzea krzyżowców były zamknięte, co pozwoliło mi zaoszczędzić mnóstwo czasu i zobaczyć więcej miasta i tureckiego bazaru.

Podczas pandemii nie ma fotobombingu

Nie musisz też martwić się o korki i wielkie autobusy wycieczkowe. Pojechałem do Parku Narodowego Masada i był jeden autobus wycieczkowy, wypełniony lokalnymi dziećmi na wycieczce terenowej. Spacerowałem wokół starożytnych ruin, bez nikogo, kto stałby wokół nich, aby zrujnować zdjęcia, które zrobiłem. Nie ma fotobombingu podczas pandemii.

Przy mniejszej liczbie osób w tych, skądinąd typowo zatłoczonych, atrakcjach turystycznych, nie musisz się martwić o spotkanie z kieszonkowcami lub innymi złodziejami. Najwyraźniej nawet przestępcy dbają o swoje zdrowie i pozostają w domu.

Bądźmy szczerzy. Niektórzy ludzie są onieśmieleni przez naprawdę dobrze wyglądających mężczyzn i kobiet, niektórzy są odtrąceni przez nieprzyjemne rysy twarzy, ale kryzys medyczny jest wielkim equalizerem.

Z maską na, wszyscy są na równi. Poza tym, kiedy podróżujesz i spotykasz ludzi podczas pandemii, nie ma już tych niezręcznych pocałunków w policzek, uścisków i spoconych uścisków dłoni, które ludzie znoszą, aby być przyjaznymi.

Turystyka podczas pandemii nie jest dla każdego, podobnie jak podróże przygodowe. Wykorzystanie sytuacji i utrzymanie pozytywnego nastawienia jest ważniejsze w podróży niż przegapienie ultra drogiego dania sushi lub słynnego posągu, na który czeka się godzinami w kolejce, aby zobaczyć go z odległości 20 metrów.

Cieszę się, że mogłem doświadczyć Izraela bez presji typowej dla turystyki i bardziej jak miejscowy. Teraz nie mogę się doczekać końca pandemii, żeby móc wrócić i zobaczyć to, co przegapiłem.